Menu

Piekarzanin roku

Nominowani

Michał Cejner
Dariusz Gacek
Bogdan Koczy
Stanisław Korfanty
Katarzyna Mielnik
Zenon Nowakowski
Dariusz Pietrucha
Leszek Podzimski
Jerzy Polaczek
Krzysztof Przybylski
Krzysztof Seweryn
Sylwester Świetlik
Teresa Szafik
Waldemar Tracz
Leon Wostal
Piotr Zalewski

Laureaci - 2007

Katarzyna Mielnik
Sylwester Świetlik
Leon Wostal



Piekarzanin Roku
2007





Krzysztof Przybylski

Urodził się w Poznaniu, mieszkał w Mierzęcicach, Bytomiu, a po drugim roku studiów trafił do Olimpii jako zawodnik oraz asystent trenera i zamieszkał w Piekarach Śląskich. Pod jego przewodnictwem Olimpia w tym roku sięgnęła po największe ze swoich osiągnięć zajmując czwarte miejsce w ekstraklasie. Dziś Krzysztof Przybylski jest trenerem kobiecej drużyny piłki ręcznej Ruchu Chorzów, nauczycielem w Gimnazjum nr 2, radnym i przewodniczącym Rady Miasta w Piekarach Śląskich.
W piłkę ręczną grał już w szkole podstawowej - w zespole Szombierki Bytom. Brał udział w Mistrzostwach Polski szczypiornistów. Do piekarskiej Olimpii trafił po raz pierwszy w szkole średniej. Został "wypożyczony" z zespołu Orła Nakło Śląskie.
- Moi dwaj nauczyciele wychowania fizycznego w szkole średniej przepowiadali mi karierę zawodową i okazało się, że mieli rację - śmieje się Krzysztof Przybylski.
W szkole średniej był jednym z osiemnastu chłopaków grających w piłkę ręczną. Tylko jemu udało się kontynuować swoją pasję i odnieść sukces.
Z polityką zetkną się po raz pierwszy w 2002 roku. Kandydował do Rady Miasta i zdobył zaledwie 73 głosy. Zupełnie inaczej wyglądało to cztery lata później. W 2006 roku otrzymał 325 głosów. Swój sukces oparł na osiągnięciach trenerskich i dydaktycznych w szkołach, gdzie pracuje. Został wybrany przewodniczącym Rady Miasta.
- Bardzo ciężko łączy się wszystkie funkcje, które pełnię. Najbardziej cierpi na tym moja rodzina, zwłaszcza dziewczynki, które tatę widzą tylko przelotnie. Bywają takie dni, że w ogóle mnie nie widują. Dla rodziny pozostają właściwie tylko weekendy - mówi Krzysztof Przybylski.
Ze względu na natłok obowiązków nie może korzystać ze wszystkich zaproszeń, które otrzymuje i nie pojawia się na wszystkich imprezach organizowanych w mieście. Po prostu brakuje czasu. Jeśli nie może przyjść na otwarcie jakiejś wystawy, zawsze jednak odwiedza ją w innym terminie.




Copyright © 2007 Krzysztof Turzański